Sieci VPN zapewniają alternatywne źródło informacji, podczas gdy Chiny cenzurują koronawirusa VPNoverview.com

Obywatele chińscy zwracają się do VPN w celu uzyskania informacji na temat koronawirusa ze względu na cenzurę faktów w Chinach. Korzystają również z sieci VPN do rozpowszechniania informacji o koronawirusach zza Wielkiej zapory ogniowej w Chinach na całym świecie.


Chińska cenzura informacji na temat koronawirusa?

Wybuch koronawirusa został powiązany z rynkiem owoców morza i dzikiej przyrody w Wuhan w Chinach. To właśnie w Wuhan odnotowano pierwszy przypadek koronawirusa 8 grudnia 2019 r. Następnie, 30 grudnia, po zauważeniu niezwykłego wzrostu niewyjaśnionych przypadków zapalenia płuc, dr Li Wenliang z Wuhan wysłał wiadomości do swoich kolegów za pośrednictwem chińskiego WeChat platforma mediów społecznościowych. Ostrzegł swoich kolegów, aby byli ostrożni, ponieważ początkowo myślał, że jest świadkiem kolejnego wybuchu SARS.

Lekarze ocenzurowani i upomnieni za ostrzeganie ludzi

Dr Li Wenliang i jego koledzy podzielili się swoimi doświadczeniami z WeChat. Ostrzegli także innych, aby trzymali się z dala od targu owoców morza Huanan, gdzie pacjenci mówili, że poszli przed zachorowaniem. Wszystko to zwróciło uwagę władz.

W związku z tym grupa WeChat lekarzy została zbanowana i zostali przywiezieni na przesłuchanie przez policję Wuhan. Zostali oskarżeni o „szerzenie plotek” i zakłócanie porządku społecznego. Lekarze zostali uciszeni, a szpitale ostrzeżone, aby milczały. „Bez zezwolenia żadna jednostka ani osoba nie ujawnia na zewnątrz informacji związanych z leczeniem”, ujawniono przetłumaczony dokument przedstawiony w programie Australian 4 Corners.

Władze potwierdzają wybuch epidemii, ale pomniejszają dotkliwość

Dzięki działaniom lekarzy władze zmuszone były uznać istnienie niewyjaśnionych przypadków zapalenia płuc. Potwierdzili także możliwy związek z rynkiem owoców morza i poinformowali Światową Organizację Zdrowia (WHO). Co jednak najważniejsze, zaprzeczyli, że koronawirusa można przenosić z człowieka na człowieka. Jednak w sprzeczny sposób chińskie władze zamknęły rynek owoców morza.

„Oni [samorząd lokalny] przyjęli politykę ukrywania prawdy przed opinią publiczną, ale zaczęli wewnętrznie kontrolować epidemię”, stwierdza dr Wu Qiang, chiński komentator polityczny w programie 4 Corners. „Ta sprzeczność uniemożliwiła im odpowiednią mobilizację, aby poradzić sobie z rozprzestrzenianiem się epidemii… Informacje przechowywane od ludności spowodowały wybuch katastrofy i rozprzestrzenianie się choroby”.

Dzięki chińskiej cenzurze informacji i inwigilacji władze zasadniczo straciły od dwóch do trzech tygodni kluczowego czasu. Czas, w którym wirus wciąż się pojawiał, a zatem można go było śledzić i ewentualnie sprawdzić, zatrzymując epidemię.

Epidemia pogorszyła się na początku chińskiego nowego roku

Wybuch pogorszył się wraz z nadejściem chińskiego Nowego Roku. Na obchody Nowego Roku setki milionów ludzi przemierzają Chiny i podróżują z zagranicy. Jednak pomimo dowodów przeciwnych, lokalni urzędnicy w tym kluczowym momencie stwierdzili, że choroba była pod kontrolą. W związku z tym ludzie kontynuowali planowane wycieczki po chińskim Nowym Roku.

Następnie 9 stycznia 2020 r. 61-letni mężczyzna, który odwiedził rynek, jako pierwszy umarł na koronawirusa. Władze zamilkły na dwa dni ze względów politycznych. Następnie, 22 stycznia, rząd ostatecznie uznał powagę sytuacji na konferencji prasowej w Pekinie.

Następnego dnia cała prowincja Hubei, której populacja jest równoważna populacji Włoch, została poddana przymusowej kwarantannie.

Gniew obywateli chińskich przeciwko cenzurze?

W dniu 7 lutego 2020 r. Dr Li Wenliang umiera z powodu koronawirusa, tego samego wirusa, który próbował powstrzymać. Śmierć lekarza i niewłaściwe obchodzenie się przez rząd z epidemią wywołuje oburzenie w Chinach. Prowadzi to do rzadkiego wybuchu gniewu online, podczas którego obywatele chińscy udają się do mediów społecznościowych, aby uwolnić się od frustracji.

Dr Qiang stwierdza, że ​​Chińczycy są bardziej niezadowoleni niż przez 80 lat. „Oni [ponad 900 milionów Chińczyków wyposażonych w smartfony] byli ogromnie niezadowoleni z nieskuteczności lokalnych władz Wuhan w zakresie zwalczania epidemii i katastrof. Jak mówi, sytuacja, w którą zostali wciągnięci mieszkańcy Wuhan po zamknięciu miasta, paraliż lokalnych placówek medycznych i ogromne ryzyko, z którym muszą się zmierzyć ”, wszystkie one przyczyniły się do zwiększenia gniewu ludzi.

Głos Chińczyków słyszany dzięki VPN

Dzięki VPN pozwalającym obywatelom Chin ominąć Wielką zaporę ogniową w Chinach, materiały wideo i posty w mediach społecznościowych dotarły na Zachód, ukazując straszną sytuację w Chinach.

W Internecie pojawił się materiał filmowy pokazujący, jak drzwi budynku są spawane, skutecznie zmuszając ludzi do poddania się kwarantannie. Jest też materiał, który pokazuje, jak policja wchodzi do domów ludzi i siłą usuwa każdego z gorączką. Gdzie są zabrane, nikt nie wie, ponieważ szpitale już są przepełnione.

W Chinach władze szybko usuwają wszelkie posty w mediach społecznościowych krytykujące rząd, gdy tylko się pojawią. Wywołało to kolejne oburzenie i widział bezprecedensowe wezwanie do wolności słowa.

Obejście cenzury

Aby obejść cenzurę i ujawnić swoją trudną sytuację, chińscy obywatele zaczęli kopiować i zbierać wiadomości z mediów społecznościowych, zanim władze będą miały szansę je usunąć. Są one następnie publikowane w witrynach zablokowanych przez Chiny, takich jak YouTube i Twitter, za pomocą VPN.

Co więcej, chińscy obywatele stają się coraz bardziej nieufni wobec ukrywania się przez państwo, a niektórzy zwracają się do VPN, aby uzyskać dostęp do alternatywnych źródeł wiadomości o wybuchu epidemii.

Jednak Financial Times donosi, że „najpopularniejsze chińskie usługi VPN, które pozwalają zagranicznym firmom i mieszkańcom obchodzić cenzurę internetową, spotkały się z atakiem rządowym w ostatnich tygodniach. W rezultacie niektórzy użytkownicy mają trudności z dostępem do cenzurowanych stron internetowych, takich jak Google, Twitter i większość zagranicznych gazet. ”

Chińscy obywatele zagrożeni korzystaniem z VPN

Chociaż sieci VPN mogą pozwolić obywatelom chińskim na dostęp do otwartego nieocenzurowanego Internetu w celu wyrażenia swoich myśli, osoby te są narażone na duże ryzyko. Korzystają z sieci VPN, aby poinformować resztę świata o wybuchu epidemii i uświadomić światu, jakie ekstremalne środki stosuje rząd w stosunku do ludności.

Chińscy urzędnicy nie przyjmują jednak publicznej krytyki. Dlatego rząd Chin wzmógł wysiłki w celu ukarania mieszkańców za „rozpowszechnianie plotek” i surową krytykę rządu w sprawie koronawirusa.

Według „South China Morning Post” chińskie organy sądowe i organy ścigania wydały nowe wytyczne. Wytyczne wymieniły dziesięć nowych kategorii zarzutów kryminalnych, które można wnieść przeciwko ludziom. Ludzie mogą być teraz oskarżani o zagrażanie kontroli chorób, podważanie stabilności społecznej poprzez szerzenie strachu przed wirusem i krytykowanie rządów za wybuch epidemii.

Kim Martin
Kim Martin Administrator
Sorry! The Author has not filled his profile.
follow me